Chyba nie, bo nie pamiętam, abym widziala je w jakiejkolwiek piekarni. Szkoda, bo są pyszne i znakomite jako szybka przekąska. Najbardziej lubię te maślane, puszyste w środku i z chrupiącą, złocistą skórką.
Na szczęście pochodzę z miasta, w którym cebularz jest stałym gościem w domu, a ponadto w internecie są tak cudowne zródła przepisów, jak blog Kwestia Smaku, więc można je mieć prawie na zawołanie, świeżutkie i pachnące, także w stolicy.
Poniżej zamieszczam link do przepisu, choć przepis jak zwykle ciut zmodyfikowałam i teraz za nic w świecie nie pamiętam jak? Tak to jest, kiedy nie utrwala się swoich dokonań na piśmie ;). Obiecuję poprawę, a na razie odsyłam wszystkich zainteresowanych do Kwestii Smaku!
PS. To właściwie wątek archiwalny, bo te przepyszne cebularze już dawno zostały zjedzone, ale zdjęcia pozostały i kuszą. Myślę, że jutro znowu spróbuję je upiec.
A to jeszcze obiecany link:
http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/drozdzowe_wypieki/cebularze/przepis.html



Jeśli smakują tak dobrze, jak wyglądają to...ja bardzo ładnie poproszę o jednego:)
OdpowiedzUsuń